Zmarł Janusz Kaniewski

MEMU MIASTU NA DO WIDZENIA

Moje ulubione miasto, Gdynia, miało w honorowym miejscu mój ulubiony hotel „Gdynia”. To był legendarny hotel Festiwalu Filmowego, miał wystrój nie do podrobienia – lata siedemdziesiąte, ale na bogato. Niestety, ostatnio stał się sieciówką i jeden z najcenniejszych pomników designu tamtych lat w Polsce poszedł na śmietnik, zamieniony w plastikowe okna.

Foto: Ksenia Kaniewska

Foto: Ksenia Kaniewska

Rozmawialiśmy z Panią Dyrektor hotelu, czy nie udałoby się uratować choć jednego pokoju albo choćby unikalnego żyrandola w lobby – niestety rozkładała ręce, że takie są wymogi korporacji, która przejęła budynek. I byłbym zapomniał, przebolał, spał gdzie indziej. Ale dostałem przed chwilą zdjęcia mojej siostry, Kseni, z hotelu w Monte Carlo. A tam jak żywo taka sama elewacja, taki sam, czterdziestoletni żyrandol jak w moim hotelu. Dlaczego, do cholery, w Monte Carlo mogą się bawić w fajny, klimatyczny wystrój a dla nas międzynarodowe sieci rezerwują rozwiązania z najtańszej hurtowni? Dobra, to będzie kryptoreklama, ale trudno: hotel „Gdynia” przepadł, teraz póki czas radzę się przespać w hotelu „Rzymskim” w Poznaniu albo „Savoy” w Łodzi. W tym ostatnim jest nawet windziarz! – Janusz Kaniewski.

Źródło: FB

Więcej o Januszu Kaniewskim tutaj

Może Ci się również spodoba

Przeczytaj poprzedni wpis:
Duda przed Komorowskim, na wybrzeżu odwrotnie. Sukces P. Kukiza

Pomorskie posiada zatwardziały elektorat pro PO, co uwidacznia się niemal przy każdych wyborach. Pomimo wysokiego poparcia dla obecnego Prezydenta, widoczne...

Zamknij